|
Gdyby to była komedia romantyczna, bohater, otrząsnąwszy się z zaskoczenia, właśnie teraz by się ogarnął i pewnikiem ucieszył z takiego, skądinąd nagłego, zwrotu akcji. Bohaterka podążyłaby za swoim instynktem i nie żałowała odważnego kroku, mimo, że sprawy początkowo nie potoczyły się po jej myśli; bohater puściłby w cholerę stary porządek swojego życia, i gdyby nie zastał zrozpaczonej, czarnowidzącej i obwiniającej się bohaterki pod telefonem ani w pracy, ani w domu, zorganizowałby naprędce jakąś nowoczesną romantyczną akcję poszukiwawczą, pojawił się na billboardach i wszczął kampanię w popularnych serwisach społecznościowych; a wszystko skończyłoby się wśród łez i oklasków gapiów, w dzikich objęciach, szeptach i pocałunkach na lotnisku, tuż przed ostatecznie zsabotowanym odlotem bohaterki na Alaskę lub do Alice Springs... * * * ...ale życie to ani komedia, ani tym bardziej romantyczna. Tutaj po prostu rzeczy się dzieją a sprawy najczęściej przybierają obrót zupełnie inny, niż można się było spodziewać. Dominują przezabawne dwuznaczne żarty sytuacyjne. [4. kwietnia, 13:43 ] [2] Wygląda na to, że przyzwyczaiłam się do samodzielnego dbania o własne potrzeby/zachcianki/szalone pomysły. Bo kiedy jadę do Domu i tam czeka trzydaniowy obiad, i Mama ze szczerą radością dosłownie skacze wokół mnie, na poduszce układa mi złożoną w kostkę pidżamę a rano serwuje kawę-taką-jak-lubię, do łóżka, albo kiedy dostaję pięć wiadomości w ciągu dnia, i kwiaty (kwiaty raz), i zaproszenie na kolację a potem do kina, nagle uświadamiam sobie, że odwykłam od tego, że ktoś o mnie dba lub zabiega. I naprawdę nie wiem, jak mam się zachować. [16. marca, 23:30 ] [1] @ ...to zadziwiające, że pod ręką mamy adresy mailowe, konta w serwisach społecznościowych, profile zawodowe, komunikatory, klawiatury, mikrofony, kamery, blogi, fotoblogi, blipy, flickry, carbonmady, telefony firmowe i prywatne komórki, wizytówki, portfolio, bezprzewodowy Internet, darmowe minuty w weekendy, tanie przeloty tam i z powrotem, google maps i fejsbuk for mobajl..................... i kiedy w sieci można znaleźć o nas prawie wszystko, tak naprawdę coraz mniej o sobie wiemy, i coraz trudniej nam do siebie trafić [23. lutego, 19:57 ] [2] |